Jakub Przewoźnik – Blog Nie Tylko Polityczny - Witaj na moim Blogu. Nazywam się Jakub Przewoźnik. Jestem doktorem nauk społecznych i radnym miejskim
  • Strona główna
  • Wolne wnioski
  • Polityka
  • Temat Tygodnia
  • W czym mogę Ci pomóc?
Jakub Przewoźnik – Blog Nie Tylko Polityczny - Witaj na moim Blogu. Nazywam się Jakub Przewoźnik. Jestem doktorem nauk społecznych i radnym miejskim
Strona główna
Wolne wnioski
Polityka
Temat Tygodnia
W czym mogę Ci pomóc?
  • Strona główna
  • Wolne wnioski
  • Polityka
  • Temat Tygodnia
  • W czym mogę Ci pomóc?
  • Co dalej z małym atomem w Stawach Monowskich? Cz. 3
    21 października 2026
    WIĘCEJ
  • Oświęcim nie może czekać na inwestorów. S1 i SMR to szansa, której nie wolno przespać
    7 października 2026
    WIĘCEJ
  • Co dalej z małym atomem w Stawach Monowskich? Cz. 2.
    16 września 2026
    WIĘCEJ
  • Pytamy prezydenta o SMR w Oświęcimiu
    2 września 2026
    WIĘCEJ
  • Co dalej z małym atomem w Stawach Monowskich? Cz. 1.
    6 sierpnia 2026
    WIĘCEJ
Wolne wnioski

Europa reguluje banany, Ameryka testuje przyszłość. Kto zarobi na świecie jutra?

Wyobraźmy sobie dwa obrazy. W pierwszym Elon Musk pokazuje samochód, który dzięki technologii rakietowej potrafi wykonywać spektakularne manewry w powietrzu. W drugim europejski urzędnik zastanawia się, czy kolejny innowacyjny produkt spełnia wszystkie wymogi regulacyjne. To oczywiście publicystyczne uproszczenie, ale dobrze oddaje problem, z którym Europa musi się dziś zmierzyć. Czy Stary Kontynent wciąż chce wyznaczać kierunki rozwoju świata, czy coraz bardziej zadowala się rolą jego recenzenta?

Nie mam nic przeciwko przepisom, ochronie konsumentów ani bezpieczeństwu. Problem zaczyna się wtedy, gdy regulowanie staje się ważniejsze od tworzenia, a urzędnicza ostrożność wygrywa z odwagą przedsiębiorców. Bo w gospodarce przyszłości nie wystarczy mieć rację. Trzeba jeszcze umieć zbudować produkt, znaleźć na niego klientów i zarobić na jego sprzedaży.

Ameryka buduje, Azja produkuje, Europa debatuje?

Stany Zjednoczone inwestują ogromne środki w sztuczną inteligencję, robotykę, technologie kosmiczne i autonomiczny transport. Firmy takie jak SpaceX, Tesla, Nvidia czy Google walczą o pozycję liderów rynku, który dopiero się kształtuje. Nie każda ich zapowiedź kończy się sukcesem, a niektóre pomysły Elona Muska latami czekają na realizację. Jednak za wielkimi obietnicami stoją kapitał, laboratoria, inżynierowie i gotowość do podejmowania ryzyka.

Tymczasem Chiny nie zamierzają czekać, aż reszta świata zakończy dyskusje. Rozwijają samochody elektryczne, baterie, robotykę, sztuczną inteligencję i produkcję przemysłową. Korea Południowa oraz Tajwan budują swoją siłę na zaawansowanych półprzewodnikach, bez których nie będzie ani nowoczesnych komputerów, ani centrów danych, ani rewolucji AI.

To nie są odległe ciekawostki technologiczne. To sektory, w których powstaną miejsca pracy, wielkie przedsiębiorstwa i ogromne dochody podatkowe. Kto opanuje kluczowe technologie, ten będzie sprzedawał je reszcie świata. Kto pozostanie w tyle, będzie płacił za ich import.

Od latającego samochodu do krzywizny banana

Najbardziej wymowny jest kontrast między ambicjami technologicznymi, a europejską skłonnością do mnożenia regulacji. Z jednej strony świat eksperymentuje z rakietami wielokrotnego użytku, autonomicznymi maszynami i komputerami zdolnymi do wykonywania zadań, które jeszcze niedawno wydawały się niemożliwe. Z drugiej strony europejskie firmy muszą poruszać się w gąszczu przepisów, procedur i obowiązków sprawozdawczych.

RODO miało chronić nasze dane osobowe. I słusznie, prywatność jest wartością, której nie wolno lekceważyć. Ale czy naprawdę chcieliśmy Europy, w której rozwój usług cyfrowych kojarzy się milionom ludzi przede wszystkim z wyskakującymi okienkami, zgodami na pliki cookies i kolejnymi formularzami? Czy potrafimy chronić obywateli, nie zamieniając jednocześnie codziennego korzystania z internetu w tor przeszkód?

Podobnie jest z europejską regulacją jakości bananów. Nie, Unia Europejska nie zakazała wszystkich krzywych bananów – to popularny, często wyolbrzymiany przykład. Istniały jednak szczegółowe normy dotyczące wyglądu i klasyfikacji owoców, w tym wymóg, by banany nie miały „nienormalnej krzywizny”. I właśnie ten przykład stał się symbolem urzędniczej drobiazgowości.

Można się z tego śmiać. Tylko że za śmiechem kryje się poważniejsze pytanie ile czasu, pieniędzy i energii przedsiębiorcy poświęcają na spełnianie wymogów, zamiast przeznaczać je na badania, rozwój i zdobywanie nowych rynków?

Europa chce regulować sztuczną inteligencję. Ameryka chce na niej zarabiać.

Dobrym przykładem jest sztuczna inteligencja. Europa stworzyła AI Act, czyli rozbudowane ramy prawne dotyczące rozwoju i stosowania AI. Intencja ochrony obywateli przed nadużyciami jest zrozumiała. Tyle że regulacje same w sobie nie stworzą europejskiego odpowiednika największych amerykańskich firm technologicznych.

Nie wystarczy określić, jak sztuczna inteligencja ma działać. Trzeba jeszcze mieć własne modele, układy scalone, centra danych, tanią energię, kapitał i tysiące przedsiębiorców gotowych przekuć pomysły w produkty. Jeśli europejski startup będzie musiał najpierw przejść przez skomplikowany proces prawny, podczas gdy konkurent z innego kontynentu szybciej zdobędzie inwestora i klientów, to nie Europa zgarnie największe zyski.

Komisja Europejska sama zaproponowała kolejne działania na rzecz europejskiej suwerenności technologicznej, obejmujące między innymi półprzewodniki, chmurę obliczeniową i sztuczną inteligencję. To ważny sygnał, że problem zależności od zagranicznych technologii jest dostrzegany także w Brukseli. Ale diagnoza nie wystarczy. Liczyć się będą rezultaty.

Nie ideologia, lecz inżynieria powinna wyznaczać przyszłość

Mam wrażenie, że europejska polityka zbyt często koncentruje się na sporach ideologicznych, symbolicznych gestach i tworzeniu kolejnych obowiązków, zamiast stawiać na przemysł, naukę i konkurencyjność. W imię szczytnych haseł można przyjąć niemal każdą regulację. Tylko że gospodarka nie działa na zasadzie dobrych intencji.

Nie zbudujemy przewagi technologicznej samymi deklaracjami o zielonej transformacji, czy sprawiedliwości społecznej. Potrzebujemy firm, które będą potrafiły wytwarzać najlepsze baterie, projektować procesory, budować roboty i rozwijać własne systemy AI. Potrzebujemy uczelni współpracujących z przemysłem, sprawnych procedur inwestycyjnych oraz energii elektrycznej dostępnej w cenie, która pozwala konkurować z resztą świata.

Nie chodzi o to, by bezmyślnie kopiować Stany Zjednoczone czy Chiny. Amerykański model ma swoje słabości, a chińska ekspansja wiąże się również z poważnymi wyzwaniami gospodarczymi i politycznymi. Chodzi o to, by Europa odzyskała równowagę między bezpieczeństwem, a rozwojem, między regulacją, a innowacją, między ambicjami polityków, a realnymi potrzebami gospodarki.

A co to oznacza dla Polski i Oświęcimia?

Ta dyskusja nie jest zarezerwowana dla Brukseli, Doliny Krzemowej czy Pekinu. Dotyczy również naszego miasta. Oświęcim nie musi budować własnej rakiety, aby uczestniczyć w technologicznej zmianie. Może rozwijać współpracę uczelni z przedsiębiorstwami, wspierać kształcenie techniczne, przyciągać inwestycje i tworzyć warunki dla firm wykorzystujących automatykę, robotykę oraz sztuczną inteligencję.

Musimy myśleć o gospodarce szerzej niż przez pryzmat bieżących wydatków i kolejnych inwestycji infrastrukturalnych. Droga, chodnik, czy odnowiony park są potrzebne. Ale równie ważne jest pytanie, jakie miejsca pracy będą dostępne dla naszych dzieci za 10, czy 15 lat. Czy będą projektować technologie i rozwijać własne przedsiębiorstwa, czy raczej pracować dla zagranicznych firm, które stworzyły je tysiące kilometrów od Oświęcimia?

Jako radny chciałbym, abyśmy patrzyli na rozwój miasta nie tylko przez pryzmat tego, co można zbudować dzisiaj, lecz także tego, jakie kompetencje i możliwości gospodarcze zapewnimy mieszkańcom jutro.

Kto pisze przepisy, a kto pisze przyszłość?

Europa wciąż ma znakomitych naukowców, inżynierów, uczelnie i przemysłowe tradycje. Nie jesteśmy skazani na porażkę. Ale musimy przestać mylić aktywność regulacyjną i ideologiczną z postępem gospodarczym.

Możemy stworzyć najdokładniejsze przepisy na świecie, opisać każdą procedurę i opracować standardy dla każdego produktu. Jeżeli jednak najbardziej innowacyjne firmy będą powstawały w Stanach Zjednoczonych i Azji, tam będą trafiały inwestycje, tam powstaną najlepiej płatne miejsca pracy i tam będą płacone podatki od największych zysków.

Wtedy Europa pozostanie świetnym rynkiem zbytu, ale coraz słabszym centrum tworzenia technologii. Będziemy kupować cudze rozwiązania, korzystać z cudzej infrastruktury i zastanawiać się, dlaczego nasza gospodarka rozwija się wolniej od konkurentów.

Dlatego zamiast pytać przede wszystkim, jak jeszcze skuteczniej uregulować przyszłość, zapytajmy, jak ją stworzyć. Bo w globalnym wyścigu technologicznym nie wystarczy mieć najlepszych urzędników i najbardziej rozbudowane przepisy.

Przyszłość należy do tych, którzy potrafią ją wymyślić, zbudować i sprzedać. A Europa musi zdecydować, czy chce być jednym z liderów tego wyścigu, czy tylko jego wymagającym obserwatorem.

4 listopada 2026, Jakub Przewoźnik
Polecane, Temat Tygodnia

Co dalej z małym atomem w Stawach Monowskich? Cz. 3

Zakończyłem serię publikacji „pytania i odpowiedzi” przygotowaną dla “Kuriera Oświęcimskiego” związaną z planowaną budową małej elektrowni atomowej przez firmę Orlen Synthos Green Energy w Stawach Monowskich. Jesteśmy dumni, że dwa poprzednie teksty zainteresowały Państwa. Cała seria „co dalej z małym atomem w Stawach Monowskich?” miała na celu przedstawienie faktów i odpowiedzi na pytania, które najczęściej zadają mieszkańcy Ziemi Oświęcimskiej. Na pytania odpowiedział Mariusz Ilnicki, SMR Development Expert z firmy Orlen Synthos Green Energy sp. z o.o.

Jakub Przewoźnik: Jakie korzyści gospodarcze i podatkowe mogłyby odnieść Miasto Oświęcim, Gmina Oświęcim oraz Powiat Oświęcimski w przypadku realizacji inwestycji?

Orlen Synthos Green Energy: W naszej ocenie realizacja inwestycji w Stawach Monowskich będzie największym projektem inwestycyjnym w historii miasta, a także szerzej powiatu. Koszt tylko jednej jednostki BWRX-300 rzędu 2,0-2,2 mld euro przyczyni się do dynamicznego rozwoju okolicy. OSGE wspólnie z firmą doradczą KPMG przygotowało specjalny raport analizujący i wyliczający korzyści dla samorządów lokalnych z realizacji inwestycji. Już tylko dla jednego bloku mowa o blisko 3000 miejsc pracy w fazie budowy, 150 dla jednego bloku bezpośrednio w elektrowni w fazie eksploatacji. To także spore wpływy do budżetu gminy, powiatu i województwa. Już jeden reaktor BWRX-300 oznacza ponad 8 mln PLN dochodu z podatku PIT, 80 mln PLN z podatku CIT i ponad 360 tysięcy PLN z podatku od nieruchomości rocznie. Cały raport zawierający szczegółowe wyliczenia dostępny jest na naszej stronie www.

Zwracamy uwagę, że mowa tu o projekcie o cyklu życia zbliżonym do 100 lat (budowa plus minimum 60 lat funkcjonowania z wysoce prawdopodobną możliwością przedłużenia do 80 lat).

Ile miejsc pracy, zarówno na etapie budowy, jak i późniejszej eksploatacji, mogłaby wygenerować elektrownia BWRX-300 w Stawach Monowskich?

Szczegółowe dane dostępne są we wspomnianym powyżej raporcie KPMG. Przyjęto tam do kalkulacji projekt jednego „referencyjnego reaktora” i zgodnie z tymi wyliczeniami mamy blisko 3000 osób (w szczycie fazy konstrukcyjnej), oraz 150 podczas eksploatacji. Ale należy uwzględnić, że światowe doświadczenia w obszarze energetyki jądrowej pokazują, że jedno miejsce pracy bezpośrednio w elektrowni generuje 6-7 miejsc pracy w otoczeniu.

Czy obecnie obowiązują harmonogramy wskazujące terminy wyboru ostatecznych lokalizacji dla pierwszych reaktorów BWRX-300 w Polsce? Jeśli tak, prosimy o ich przedstawienie.

Nasze priorytetowe lokalizacje to Stawy Monowskie, Włocławek (obie związane z udziałowcami OSGE: Włocławek to bezpośrednie sąsiedztwo zakładów chemicznych Anwil z Grupy Orlen; Stawy Monowskie to sąsiedztwo zakładów Synthosa należących do p. Michała Sołowowa, czyli drugiego udziałowca OSGE). Trzecia lokalizacja to teren strefy ekonomicznej w Stalowej Woli, gdzie szybki rozwój i pojawianie się inwestorów jest poniekąd warunkowane dostępem do stabilnej, zero-emisyjnej energii.

Obowiązujące przepisy prawa oraz międzynarodowe standardy bezpieczeństwa jądrowego wymagają, aby każda potencjalna lokalizacja obiektu jądrowego przeszła kompleksową, wielokryterialną ocenę. To wyniki tych badań i analiz będą stanowić podstawę do sporządzenia raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko oraz raportu lokalizacyjnego, wymaganych na kolejnych etapach procesu inwestycyjnego, a w konsekwencji uzyskania decyzji o ustaleniu lokalizacji będącej ważnym elementem całego procesu zmierzającego do uzyskania zezwolenia na budowę.

OSGE spodziewa się, że ww. wyniki pozwalające podjąć ostateczną decyzję inwestycyjną (FID – Final Investment Decision) będą gotowe na przełomie 2027 i 2028 roku.

Podsumowując całą serię „co dalej z małym atomem w Stawach Monowskich?” można stwierdzić, że Oświęcim, Gmina Oświęcim i Powiat Oświęcimski mogą stać się miejscem inwestycji, która na dziesięciolecia zmieni gospodarcze oblicze Ziemi Oświęcimskiej. W Stawach Monowskich mogą powstać nowe miejsca pracy, miliardowe nakłady, dodatkowe dochody samorządów i impuls do przyciągania kolejnych inwestorów. Ale nic nie wydarzy się samo. Dziś potrzebne są konkretne decyzje, odwaga i myślenie wykraczające poza jedną kadencję samorządu, czy parlamentu. Bo jeśli tak duża inwestycja rzeczywiście może trafić do powiatu oświęcimskiego, warto zadać proste pytanie – czy jesteśmy gotowi wykorzystać tę szansę?

Być może za kilka lat będziemy wspominać debatę o SMR jako początek największej gospodarczej zmiany w historii współczesnej Ziemi Oświęcimskiej. Obyśmy wtedy nie musieli powiedzieć, że największa szansa przejechała obok nas…

21 października 2026, Jakub Przewoźnik
Polecane, Temat Tygodnia

Oświęcim nie może czekać na inwestorów. S1 i SMR to szansa, której nie wolno przespać

Oświęcim, ale i cała Ziemia Oświęcimska stoją przed momentem, który może zdecydować o jego pozycji gospodarczej na kolejne dekady. Z jednej strony mamy coraz lepszą dostępność komunikacyjną i budowaną drogę S1, z drugiej potencjalną lokalizację inwestycji SMR w Stawach Monowskich. Do tego dochodzi bliskość Krakowa, aglomeracji śląskiej, rozwijająca się infrastruktura kolejowa oraz zaplecze edukacyjne i przemysłowe.

Pytanie brzmi, czy potrafimy te atuty sprzedać inwestorom?

Właśnie dlatego wspólnie z radnym Pawłem Plintą złożyłem do prezydenta Oświęcimia zapytanie dotyczące strategii rozwoju gospodarczego miasta. Zapytaliśmy m.in. o branding gospodarczy, współpracę samorządu z uczelnią i przedsiębiorcami, stworzenie przestrzeni coworkingowej i akceleratora startupów oraz możliwość powołania Miejskiej Rady Rozwoju Gospodarczego.

Odpowiedź prezydenta Janusza Chwieruta jest dość obszerna, ale (moim zdaniem) pozostawia najważniejsze pytanie bez konkretnej odpowiedzi. Jaki jest plan Urzędu Miasta na przyciąganie do Oświęcimia nowych, dużych inwestycji w najbliższych powiedzmy 5-10 latach?

Prezydent wskazuje na obowiązującą Strategię Rozwoju Miasta Oświęcim na lata 2021–2030 i przypomina działania podejmowane od 2011 roku, w tym rozszerzenie strefy gospodarczej oraz budowę drogi wzdłuż ul. Fabrycznej. Podkreśla również, że Oświęcim jest liderem rozwoju Małopolski Zachodniej.

Nie zamierzam negować tego, co udało się zrobić. Wręcz przeciwnie. Jeżeli wg. prezydenta Janusza Chwieruta mamy dobre fundamenty, to najwyższy czas postawić na nich znacznie ambitniejszą konstrukcję. I tutaj, wydaje mi się, zaczyna się problem.

S1 to nie tylko droga

W najbliższej okolicy Oświęcimia powstaje nowy, ogromny układ drogowy, który docelowo połączy południe Polski z autostradą A1. Ukończenie ostatniego odcinka drogi S1 Mysłowice Kosztowy-Bieruń, planowane jest na 2027 rok. Dla mieszkańca oznacza to krótszy i wygodniejszy przejazd.

Dla przedsiębiorcy oznacza coś znacznie ważniejszego. To dostęp do rynku, pracowników, dostawców i klientów. I właśnie dlatego S1 powinna być traktowana przez władze Oświęcimia, Gminy Oświęcim, czy Powiatu Oświęcimskiego nie tylko jako inwestycja drogowa, ale jako narzędzie polityki gospodarczej.

Oświęcim, Gmina Oświęcim i Powiat Oświęcimski powinni już dziś przygotować profesjonalną ofertę dla firm, które będą szukały lokalizacji wzdłuż tego nowego korytarza transportowego. Powinniśmy wiedzieć, jakie tereny możemy zaoferować, jakie są ich parametry, jakie branże chcemy przyciągać, jakie są możliwości energetyczne i komunikacyjne oraz kto w poszczególnych urzędach odpowiada za przeprowadzenie inwestora przez procedury.

Inwestor nie powinien sam szukać Oświęcimia, Gminy Oświęcim, czy nawet Powiatu Oświęcimskiego. To urzędnicy Urzędu Miasta, Urzędu Gminy, czy Starostwa Powiatowego powinni szukać inwestora.

SMR to szansa, która wymaga aktywności

Jeszcze większą szansą może być projekt małych reaktorów modułowych. Nie przesądzam, że SMR powstanie w Stawach Monowskich. O tym zdecyduje szereg procedur, analiz i decyzji. Ale jako samorządowcy nie możemy udawać, że sprawy nie ma.

Orlen Synthos Green Energy w czerwcu tego roku złożył wniosek dotyczący systemu wsparcia dla 14 reaktorów BWRX-300 w trzech lokalizacjach, tj. Włocławku, Stawach Monowskich oraz Stalowej Woli. Zatem to nie jest więc już wyłącznie lokalna dyskusja, jakiś „nudnych” radnych. Jak widać Stawy Monowskie znajdują się w oficjalnym programie jednej z najważniejszych polskich firm pracujących nad wdrożeniem SMR.

I tu warto spojrzeć na Stalową Wolę. Tamtejszy samorząd nie czeka, aż inwestycja sama „zrobi się” dla miasta. Prezydent Lucjusz Nadbrzeżny przy wsparciu radnych otwarcie komunikują gospodarczą wizję miasta, rozwijają Strategiczny Park Inwestycyjny, współpracują z Agencją Rozwoju Przemysłu i prowadzą działania pod marką „Invest in Stalowa Wola”. Co chyba najważniejsze, Stalowa Wola publicznie traktuje SMR jako element szerszej strategii przyciągania przemysłu wysokich technologii.

To jest właśnie różnica między posiadaniem potencjału, a aktywnym zarządzaniem potencjałem. To ważna lekcja dla samorządowców Ziemi Oświęcimskiej.

A może potrzebujemy „Oświęcim Business Link”?

Dlatego powróciłbym do pomysłu o którym już kiedyś wcześniej pisałem. Może wspólnie, tj. Miasto Oświęcim, Gmina Oświęcim i Powiat Oświęcimski, powinny stworzyć profesjonalny „Oświęcim Business Link”? Byłby to niewielki, ale sprawny zespół zajmujący się wyłącznie gospodarką i inwestorami.

Nie chodzi i kolejny wydział któregoś z urzędów. Chodzi o zespół, który ma konkretne cele i jest z nich rozliczany. Zadaniem zespołu powinno być między innymi stworzenie jednej profesjonalnej oferty inwestycyjnej miasta, gminy, czy nawet całego powiatu. Zespół powinien aktywne poszukiwać inwestorów, obsługiwać firm zainteresowane lokalizacją na Ziemi Oświęcimskiej, powinien brać udział w targach i konferencjach gospodarczych, współpracować z uczelniami, przygotowywać tereny inwestycyjne oraz budowanie relacje z dużymi przedsiębiorstwami.

Do tego dodałbym jeszcze „Oświęcim Investment Forum”. Coroczne wydarzenie gospodarcze, na które zapraszalibyśmy inwestorów, przedsiębiorców, naukowców, przedstawicieli administracji rządowej i samorządowej. Tematy? Proszę bardzo. S1, energetyka, SMR, przemysł przyszłości, logistyka, tereny pokopalniane, nowe technologie, sztuczna inteligencja. Może Małopolska Uczelnia Państwowa nam w tym pomoże?

Bardzo ważne, Oświęcim powinien zacząć mówić o sobie nie tylko jako o mieście historii i turystyki, ale również jako o mieście przyszłości Małopolski Zachodniej.

Nie chodzi o krytykę dla samej krytyki

Odpowiedź prezydenta Janusza Chwieruta na moje i Pawła Plinty zapytanie pokazuje, że Miasto uważa politykę gospodarczą za ważny element swojego rozwoju. I bardzo dobrze. Problem w tym, że w gospodarce samo przekonanie, że „robimy to od lat”, nie wystarczy. Strategia jest ważna. Jeszcze ważniejsze jest to, co będziemy robić następnego dnia rano jak otworzymy drzwi gabinetów na ul. Zaborskiej, Zamkowej, czy Wyspiańskiego.

S1 jest budowana teraz. SMR może być jedną z największych inwestycji przemysłowych w historii regionu. Firmy podejmują decyzje lokalizacyjne właśnie teraz. Młodzi ludzie decydują, czy zostać w Oświęcimiu, czy szukać pracy w Krakowie, Katowicach, Bielsku-Białej albo za granicą.

Nie możemy więc czekać. Ziemia Oświęcimska ma dziś coś, czego wiele miast i gmin może nam pozazdrościć, tj. położenie, infrastrukturę, przemysłowe tradycje, uczelnię, tereny i potencjalnie dostęp do stabilnej energii. Teraz potrzebujemy jeszcze jednego elementu – ambicji władz samorządowych, aby te atuty zamienić w konkretne inwestycje i miejsca pracy.

Bo droga S1 może przejechać przez powiat oświęcimski. SMR może powstać w Stawach Monowskich.

Ale żadna droga i żaden reaktor nie zbudują za nas strategii gospodarczej miasta, gminy, czy powiatu. I nie będą za nas działać. To musi zrobić samorząd miasta, gminy i powiatu.

7 października 2026, Jakub Przewoźnik
Wolne wnioski

Poprawmy bezpieczeństwo na Bulwarach

Do prezydenta Oświęcimia skierowałem pisemny wniosek w sprawie poprawy bezpieczeństwa na oświęcimskich Bulwarach.

Wniosek jest efektem rozmów z mieszkańcami miasta i okolic. Poniżej cała jego treść:

Szanowny Panie Prezydencie, na podstawie zapisów Statutu Miasta Oświęcim, rozdział IV, § 50, zwracam się z wnioskiem o analizę i zmianę organizacji ruchu na odcinku ul. Bulwary wzdłuż rzeki Soły.
Odcinek ul. Bulwary wzdłuż rzeki Soły, na którym obowiązuje zakaz ruchu samochodowego, stał się miejscem spacerów mieszkańców. Korzystają z niego m.in. rodziny z małymi dziećmi, osoby starsze, osoby z niepełnosprawnościami, a także rowerzyści i użytkownicy hulajnóg.
Mieszkańcy jednak zgłaszają sygnały dotyczące zbyt szybkiego poruszania się rowerów i hulajnóg w bezpośrednim sąsiedztwie pieszych. Takie sytuacje stwarzają wielokrotnie zagrożenie dla dzieci, osób starszych i osób o ograniczonej sprawności ruchowej.
Dlatego zwracam się z wnioskiem o rozważenie wprowadzenia czytelnego rozdzielenia ruchu pieszego od ruchu rowerowego i innych pojazdów, np. poprzez zastosowanie poziomego oznakowania, linii lub symboli na nawierzchni. Takie rozwiązanie pomoże uporządkować ruch i ograniczyć sytuacje niebezpieczne, bez wykluczania żadnej z grup użytkowników. Może także złagodzić wzajemne konflikty międzyludzkie i zwiększyć poczucie bezpieczeństwa mieszkańców.
Celem proponowanej zmiany nie jest ograniczenie dostępu do Bulwarów rowerzystom, czy np. użytkownikom hulajnóg, lecz stworzenie jasnych i czytelnych zasad korzystania ze wspólnej przestrzeni, z której codziennie korzystają różne grupy mieszkańców.
Wnioskuję o przeanalizowanie możliwości wprowadzenia proponowanego rozwiązania oraz podjęcie działań mających na celu poprawę bezpieczeństwa wszystkich użytkowników Bulwarów.

Zobaczymy jak będzie odpowiedź. Bo ja już w swojej pracy samorządowej widziałem wiele odpowiedzi kolegów z PO/KO… Nawet w tak prostych sprawach.

25 września 2026, Jakub Przewoźnik
Strona 1 of 1611234Następny102030...Ostatni »

Jakub Przewoźnik

Jestem Jakub Przewoźnik. Od lat działam dla dobra miasta Oświęcimia. Tu się urodziłem, wychowałem i to miasto kocham. Pozwól, że przedstawię Ci własny punkt widzenia dla tematów, które są dla mnie ważne

Popularne

Europa reguluje banany, Ameryka testuje przyszłość. Kto zarobi na świecie jutra?

Europa reguluje banany, Ameryka testuje przyszłość. Kto zarobi na świecie jutra?

Poprawmy bezpieczeństwo na Bulwarach

Poprawmy bezpieczeństwo na Bulwarach

Co dalej z małym atomem w Stawach Monowskich? Cz. 1.

Co dalej z małym atomem w Stawach Monowskich? Cz. 1.

Znajdź

Archiwa

  • listopad 2026
  • październik 2026
  • wrzesień 2026
  • sierpień 2026
  • lipiec 2026
  • czerwiec 2026
  • maj 2026
  • kwiecień 2026
  • luty 2026
  • styczeń 2026
  • listopad 2025
  • październik 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • kwiecień 2025
  • marzec 2025
  • luty 2025
  • styczeń 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • sierpień 2021
  • lipiec 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • kwiecień 2021
  • marzec 2021
  • luty 2021
  • styczeń 2021
  • grudzień 2020
  • listopad 2020
  • październik 2020
  • wrzesień 2020
  • sierpień 2020
  • lipiec 2020
  • czerwiec 2020
  • maj 2020
  • kwiecień 2020
  • marzec 2020
  • luty 2020
  • styczeń 2020
  • grudzień 2019
  • listopad 2019
  • październik 2019
  • wrzesień 2019
  • sierpień 2019
  • lipiec 2019
  • czerwiec 2019
  • maj 2019
  • kwiecień 2019
  • marzec 2019
  • luty 2019
  • styczeń 2019
  • grudzień 2018
  • listopad 2018
  • październik 2018
  • wrzesień 2018
  • sierpień 2018
  • lipiec 2018
  • czerwiec 2018
  • maj 2018
  • kwiecień 2018
  • marzec 2018
  • luty 2018
  • styczeń 2018
  • grudzień 2017
  • listopad 2017
  • październik 2017
  • wrzesień 2017
  • sierpień 2017

Kategorie

  • Bez kategorii
  • Interpelacje
  • Nowy Oświęcim
  • Polecane
  • Polityka
  • Porozmawiajmy.O
  • Temat Tygodnia
  • Wolne wnioski

Reklama

Tagi

Dmowski DobryGospodarz ekologia Elbląg GminaOświęcim Inwestycje JakubPrzewoźnik MZKOświęcim OswiecimskieGwiezdneWojny Oświęcim PiSoświęcim POdlaOświęcimia PusteObietnice SkutecznyPrezydent WaldemarŁoziński ścieki

Mogę powiadomić Cię, gdy pojawi się nowy wpis

“Witaj na mojm blogu. Nie tylko politycznym!”

© 2017 - 2020 copyright by Jakub Przewoźnik. Wszelkie prawa zastrzeżone
Szanowny Użytkowniku. Zgodnie z nowymi przepisami dotyczącymi posiada przechowywania i przetwarzania danych osobowych, informujemy, iż na stronie JakubPrzewoźnik.pl wprowadziliśmy nową politykę prywatności zgodną z wymogami RODO. Informujemy, iż wszelkie dane pozostawione przez Państwa w formularzu kontaktowym wykorzystywane są wyłącznie w celach kontaktu zwrotnego. Na każdym etapie mają Państwo wgląd w swoje dane osobowe, a także mogą Państwo zażądać, aby dane te z naszej bazy usunąć. W celu wglądu w posiadane dane lub ich usunięcia, prosimy o kontakt na mail: [email protected]. Warto zaznaczyć, że strona na której obecnie Państwo przebywacie używa ciasteczek "cookies", by podnieść jej wydajność. Jeżeli pozostajesz na stronie, zgadzasz się na ich zainstalowanie na swoim sprzęcie.Pozostaję na stronie i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych Polityka prywatności
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled

Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.

Non-necessary

Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.